Cieszyn 1918. Polski my naród, polski lud

Data aktualizacji: 2017-11-03 12:37:24

 

 

11 listopada 2017 r. o godz. 12.30 na cieszyńskim Rynku otwarta zostanie planszowa wystawa zatytułowana „Cieszyn 1918. Polski my naród, polski lud”. O godz. 18.00 w Sali Sesyjnej cieszyńskiego Ratusza Prof. dr. hab. Andrzej Chwalba (Uniwersytet Jagielloński) wygłosi wykład pt. „Księstwo cieszyńskie z polskiej perspektywy (1914-1918)”. Wydarzenia te, stanowiące integralną część projektu zgłoszonego do Programu Wieloletniego „Niepodległa”, zainaugurują przygotowania do zbliżającej się 100 rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości i powrotu w jej granice Śląska Cieszyńskiego. Projekt realizowany jest przez Książnicę Cieszyńską we współpracy z cieszyńskimi samorządami oraz instytucjami kultury. Dofinansowany został przez Miasto Cieszyn.

 
 

 

W Cieszynie już 27 października 1918 r., a więc na ponad dwa tygodnie przed datą uznawaną za symboliczny początek polskiej niepodległości, odbył się olbrzymi wiec, podczas którego kilkadziesiąt tysięcy mieszkańców Śląska Cieszyńskiego uroczyście proklamowało przynależność swojego regionu do odradzającej się Polski, tymczasową władzę na jego obszarze powierzając powstałej 19 października Radzie Narodowej Księstwa Cieszyńskiego. W nocy z 31 października na 1 listopada 1918 r. polscy oficerowie i żołnierze stacjonującego w Cieszynie austriackiego garnizonu dokonali bezkrwawego zamachu, umożliwiając Radzie Narodowej przejęcie realnej władzy nad Śląskiem Cieszyńskim. 5 listopada Rada Narodowa zawarła porozumienie ze swoim czeskim odpowiednikiem Zemským národním výborem pro Slezsko, na mocy którego wytyczono tymczasową polsko-czechosłowacką granicę na Śląsku Cieszyńskim, w przybliżeniu pokrywającą się z przebiegającą przez ten obszar etnograficzną linią podziału. Rada Narodowa, która już od października utrzymywała robocze kontakty z Polską Komisją Likwidacyjną w Krakowie oraz Radą Regencyjną w Warszawie, po 11 listopada podporządkowała się Naczelnikowi Państwa i powołanemu przez niego rządowi RP, który 25 listopada przyjął uchwałę upoważniającą Radę do sprawowania na Śląsku Cieszyńskim pełni jego prerogatyw. 8 stycznia 1919 r., mimo narastającej groźby czeskiej agresji na Śląsk Cieszyński, z Cieszyna na pomoc polskim obrońcom Lwowa wyjechał III baon sformowanego tu ochotniczego Pułku Ziemi Cieszyńskiej. W ten sposób Śląsk Cieszyński, który jako pierwszy spośród ziem polskich niewchodzących w skład I Rzeczpospolitej zgłosił akces do odradzającego się państwa polskiego, a następnie samodzielnie i z pełnym sukcesem przeprowadził inkorporację swojego terytorium do Polski, w poczuciu odpowiedzialności za całość odradzającej się Rzeczpospolitej włączył się w działania mające na celu obronę jej wschodnich rubieży.


Wydarzenia te stanowiły zwieńczenie procesu, który zapoczątkowany został ledwie kilkadziesiąt lat wcześniej, kiedy to grupa uczniów gimnazjum ewangelickiego w Cieszynie założyła w 1842 r. pierwszą polską organizację na Śląsku Cieszyńskim o nazwie Złączenie Polskie. W czasie Wiosny Ludów liderzy Złączenia nadali jednoznacznie polski kierunek rodzącemu się na Śląsku Cieszyńskim ruchowi emancypacyjnemu warstw ludowych. W przeciągu następnych kilkudziesięciu lat ruch ten uzyskał niezwykłą dynamikę i doprowadził do stworzenia rozbudowanej infrastruktury społecznej, stanowiącej poważną alternatywę dla wpływów dominującej dotąd na Śląsku Cieszyńskim niemieckiej grupy narodowej. Cieszyńscy Polacy, stanowiący społeczność na wskroś plebejską, pozbawioną naturalnej warstwy przywódczej w postaci rodzimej szlachty, co więcej zaś – wewnętrznie podzieleni pod względem wyznaniowym, zdołali zbudować własną elitę przywódczą i stworzyć gęstą siatkę organizacji i instytucji obsługujących wszystkie sfery życia publicznego, od sieci szkół z dwoma gimnazjami poczynając, przez organizacje gospodarcze zapewniające środki na działalność narodową, stowarzyszenia społeczne i związki zawodowe dbające o zapewnienie ludności polskiej należytych warunków rozwoju, aż po stronnictwa polityczne reprezentujące wszystkie nurty obecne w polskim życiu narodowym – od endecji, tu złożonej głównie z ewangelików, przez konserwatywną chrześcijańską demokrację, ludowców, aż po silny ruch socjalistyczny o niepodległościowej orientacji. Realizowany od połowy XIX w. proces budowania na Śląsku Cieszyńskim nowoczesnej tożsamości narodowej, którym objęta została zdecydowana większość zamieszkałej na tym terenie ludności posługującej się językiem polskim, pozwolił nadrobić opóźnienia, jakie w tej sferze spowodowało pozostawanie regionu od XIV w. poza granicami Polski i na powrót włączył cieszyńskich Ślązaków do polskiej wspólnoty losów, owocując wykrystalizowaniem się także tutaj jednoznacznie niepodległościowego programu politycznego.


Dowiódł tego wybuch I wojny światowej, kiedy to w Cieszynie sformowany został złożony z ponad 400 ochotników Legion Śląski, który we wrześniu 1914 r. znalazł się w składzie II Brygady Legionów Polskich. W sumie łączna liczba żołnierzy legionowych wywodzących się ze Śląska Cieszyńskiego lub graniczących z nim terenów Moraw przekraczała 600. Spośród nich co najmniej 10 procent poległo, a łączne straty, obejmujące także zmarłych z chorób, rannych, wziętych do niewoli i zaginionych, wyniosły ponad jedną trzecią. Poparcie, z jakim na Śląsku Cieszyńskim spotkała się idea uformowania Legionów Polskich dowiodło, iż trwający od ponad półwiecza proces kształtowania się nowoczesnego narodu polskiego w śląskiej dzielnicy dobiegł końca. W chwili, gdy wkraczających na obszar Królestwa Kongresowego żołnierzy Kompanii Kadrowej witał trzask zamykanych okiennic, cieszyńscy Ślązacy zademonstrowali, że stanowią dojrzałą i w pełni świadomą cząstkę narodu polskiego, gotową ponieść najwyższą ofiarę na rzecz wolności, całości i niepodległości Rzeczpospolitej. W ten sposób „ofiara krwi”, którą – według słów poległego jesienią 1915 r. pod Kostiuchnówką nauczyciela i poety Jana Łyska – cieszyńscy Ślązacy złożyli Polsce, stała się trwałym elementem świadomości mieszkańców regionu i w 1918 r. zaowocowała przyłączeniem Śląska Cieszyńskiego do odrodzonej Polski.


Wydarzenia te, odnoszące się – co należy z całą mocą podkreślić – do obszaru, który nie wchodził w skład przedrozbiorowej Rzeczpospolitej, a wszelkie formalne więzi z Koroną Polską utracił już w XIV w. zasługują na pieczołowite rozpoznanie i głęboki namysł. Są bowiem nie tylko świadectwem niezwykłej żywotności polskiej grupy etnicznej na Śląsku Cieszyńskim, która mimo upływu stuleci nie wyzbyła się swojej przyrodzonej tożsamości, ale – z drugiej strony – także dowodem na wyjątkową atrakcyjność polskiego modelu kulturowego, którego siła przyciągania w ciągu zaledwie kilkudziesięciu lat, poczynając od połowy XIX w., doprowadziła do przekształcenia się indyferentnych narodowo polskojęzycznych Ślązaków w świadomą swojej tożsamości cząstkę nowoczesnego narodu polskiego, zdolną do pełnego uczestnictwa w jego losach. Co więcej, w wydarzeniach tych widzieć można także spektakularny przykład tego, jak specyficzne śląskie doświadczenia i wartości stopiły się z wartościami i aspiracjami właściwymi dla całego narodu polskiego, stając się jednym z kamieni węgielnych, na którym posadowione zostały fundamenty odradzającej się Rzeczpospolitej.

 

*


Plenerowa wystawa planszowa „Cieszyn 1918. Polski my naród, polski lud” swoim tytułem nawiązuje wprost do „Roty” Marii Konopnickiej, która napisana została na Śląsku Cieszyńskim i tu po raz pierwszy opublikowana. Zacytowane w tytule wystawy słowa podkreślają rolę, jaką w wydarzeniach jesieni 1918 r. odegrali na Śląsku Cieszyńskim sami jego mieszkańcy. To dzięki ich postawie i masowej aktywności Śląsk Cieszyński w 1918 r. wrócił do Polski.

 

Dobitnie i jednoznacznie wyraził to Ferdunand Pelc, wiceprzewodniczący Zemského národního výboru pro Slezsko, tłumacząc dlaczego Czesi już jesienią 1918 r. nie zdołali  podporządkować sobie Śląska Cieszyńskiego: Wszyscy myślą, że należało [tę] ziemię zająć za pomocą wojska i wtedy byłby spokój. Zapominają przede wszystkim, że sami nie mieliśmy niemal żadnych sił wojskowych, że praska Rada Narodowa nie spełniła naszej prośby o przysłanie posiłków i, prawdopodobnie z powodu braku sił wojskowych, nawet nie mogła spełnić, ale, co najważniejsze, że w owych chwilach rozpadu Austrii i jej armii i tworzenia nowych państw, najważniejszym elementem siły i władzy był lud i jego wola, i że władza wojskowa wobec woli ludu nie znaczyła wtedy prawie nic!

 

Wystawa „Cieszyn 1918. Polski my naród, polski lud” pokazuje w jaki sposób po załamaniu się Austro-Węgier polska większość na Śląsku Cieszyńskim zdołała wcielić w życie Wilsonowskie „prawo do samostanowienia” i nie tylko przejąć władzę nad zamieszkałymi przez siebie obszarami dawnego księstwa cieszyńskiego, włączyć je w granice odrodzonej Polski, ale też w praktyczny sposób wesprzeć dzieło odbudowy i obrony granic państwa polskiego.

 

 

 

 

 

CIESZYŃSKA ROTA. Powszechnie przyjmuje się, że słynny wiersz Marii Konopnickiej „Rota” ukazał się w połowie listopada 1908 r. w krakowskim czasopiśmie „Przodownica”. Nic bardziej mylnego – „Rota” po raz pierwszy została opublikowana drukiem w „Gwiazdce Cieszyńskiej” już 7 listopada 1908 r. Chyba tylko w wyniku nieszczęśliwego zbiegu okoliczności fakt ten umykał do tej pory nawet regionalnym badaczom. Historyków zwiodła m.in. druga publikacja tekstu wiersza w „Gwiazdce Cieszyńskiej” w roku 1910.


Marię Konopnicką można zaliczyć do grupy słynnych polskich literatów, w których życiorysach pojawia się Śląsk Cieszyński. W latach 1895-1896 przebywała w Istebnej, Jaworzu, Wiśle, Bielsku oraz podbielskich Mikuszowicach. W 1902 r. komitet jubileuszowy rozważał zakupienia dla niej willi w Wiśle z okazji 25-lecia pracy pisarskiej, ostatecznie jednak zdecydowano się na Żarnowiec. Będąc gorliwą patriotką utrzymywała przyjazne relacje z działaczami polskiego ruchu narodowego, składała datki na Macierz Szkolną Księstwa Cieszyńskiego i Dom Narodowy oraz okazjonalnie współpracowała z „Gwiazdką Cieszyńską”. Część badaczy twierdzi, że „Rota” powstała w Istebnej na przełomie lat 1907/1908 – nie ma jednak w tej kwestii rozstrzygających dowodów. Zdaniem córki Konopnickiej, Zofii Mickiewiczowej, utwór został napisany na prośbę ks. Józefa Londzina. Wiersz ukazał się w 90 numerze „Gwiazdki Cieszyńskiej” z 7 listopada 1908 r. na stronie 444 z przypiskiem redakcji: wiersz ten napisała i przeznaczyła znana poetka umyślnie dla Gwiazdki Cieszyńskiej, chcąc podnieść ducha narodowego w Polakach śląskich, przechodzących obecnie ciężkie chwile. Pod „Rotą” autorka zamieściła dedykację: Ludowi śląskiemu.


W połowie miesiąca utwór z tą samą dedykacją i przypiskiem redakcyjnym[!] został opublikowany w „Przodownicy”. Zaskakujące, że przez lata powtarzano informację o publikacji w krakowskim czasopiśmie nieraz cytując przy tym ów przypisek, a nikt nie podjął próby przeprowadzenia kwerendy w samej „Gwiazdce”. Stało się tak prawdopodobnie dlatego, że półtora roku później Konopnicka przesłała na ręce redaktora czasopisma ks. Józefa Londzina rękopis „Roty”, której tekst duchowny po raz drugi opublikował w swojej gazecie (w numerze 17 z 26 lutego 1910 r.) wraz z treścią listu, gdzie pada m.in. stwierdzenie, że wiersz został napisany dla... Wielkopolski. Wy, tam na Śląsku, drodzy Rodacy, tak samo prześladowani jesteście i myślę, że dobrze jest umacniać ducha narodowego w szeregach walczących z germanizacyą – konstatowała Konopnicka – Pragnęłabym, aby Ślązacy nie tylko powtarzali w sercu swojem tę „Rotę” przysięgi, ale żeby to była pieśń ich i wyraz ich duszy. Tym sposobem nawet w opracowaniach śląskich badaczy (m.in. Ludwika Brożka, Edmunda Rosnera, Bolesława Lubosza) za datę premierowej publikacji „Roty” w „Gwiazdce Cieszyńskiej” został uznany rok 1910.


Co natomiast stało za zmianą adresata dedykacji utworu? Przypuszczalnie  Konopnicka odwoływała się w jego treści do działań germanizacyjnych w Wielkopolsce, gdzie m.in. w 1908 r. sejm pruski uchwalił ustawę nadającą Komisji Kolonizacyjnej prawo do przymusowego wywłaszczania majątków polskiego ziemiaństwa (stąd słowa Nie rzucim ziemi skąd nasz ród...), widząc paralelność losów jej mieszkańców z losami Polaków ze Śląska Cieszyńskiego. Być może bezpośrednim bodźcem do napisania „Roty” były wydarzenia z 28 czerwca 1908 r., kiedy to podczas uroczystości poświęcenia sztandaru Związku Katolickiej Młodzieży Robotniczej w Cieszynie przy biernej postawie policji doszło do starć niemieckich i polskich mieszkańców miasta, w trakcie których rannych zostało ponad dwudziestu cieszyńskich Polaków, o czym rozpisywała się prasa także poza granicami księstwa (m.in. warszawski „Tygodnik Ilustrowany”).


Wiersz, który – po dodaniu doń muzyki autorstwa Feliksa Nowowiejskiego – stał się w 1910 r. hymnem obchodów Roku Grunwaldzkiego, mocno zyskał na popularności i rychło został inspiracją dla milionów Polaków walczących z niemieckim zaborcą. Jeszcze przed formalnym odrodzeniem się państwa polskiego „Gwiazdka Cieszyńska” zamieściła tekst „Roty” po raz trzeci – tuż przed wielkim wiecem za przyłączeniem Śląska Cieszyńskiego do Polski, który odbył się na Rynku w Cieszynie 27 października 1918 r. Po odzyskaniu niepodległości przez Polskę, „Rota” konkurowała z  Mazurkiem Dąbrowskiego do roli polskiego hymnu.


Cieszyński rękopis wiersza z 1910 r. był przechowywany w zbiorze korespondencji ks. J. Londzina w bibliotece Dziedzictwa bł. Jana Sarkandra w Cieszynie. Później trafił do ks. Rudolfa Tomanka, mieszkającego u sióstr Boromeuszek. Gdy aresztowano go w czasie wojny, członkom ruchu oporu udało się włamać do mieszkania ks. R. Tomanka i wywieźć jego książki oraz co wartościowsze materiały (w tym autograf „Roty”) do młyna w Ropicy. Tam własność księdza przetrwała wojnę. Potem zostać miała jednak częściowo rozkradziona, a manuskrypt zaginął. Zachowały się jedynie jego fotokopie przechowywane w Książnicy Cieszyńskiej i Muzeum Śląska Cieszyńskeigo.

Wojciech Święs

"Rota" zamieszczona w "Gwiazdce Cieszyńskiej",
nr 90 z 7 listopada 1908 r.

Fotokopia autografu "Roty"
zachowana w Książnicy Cieszyńskiej