„O życiu pitagorejskim” – dzieła Jamblicha z Chalkis w księgozbiorze Leopolda Jana Szersznika

Wśród licznych starych druków zgromadzonych przez Leopolda Jana Szersznika uwagę przykuwa XVI-wieczna edycja dzieł Jamblicha z Chalkis, jednego z głównych – obok Plotyna, Porfiriusza oraz Proklosa – przedstawicieli neoplatonizmu, najważniejszej szkoły filozoficznej, która powstała w okresie schyłku świata antycznego. Wzmiankowane dzieło to dwujęzyczne (grecko-łacińskie) wydanie prac Jamblicha: O życiu Pitagorejskim (De vita Pythagorae) oraz księgi mów o nazwie Zachęta do filozofii (Protrepticae orationes ad philosophiam libri II), które ukazało się pod zbiorczym tytułem: Iamblichu Chalkideos tes logoi duo : Iamblichi Chalcidensis ex Syria… De vita Pythagorae et Protrepticae orationes ad philosophiam lib. II. Ta niezwykle rzadka edycja wydana została na terytorium Holandii (Lejda) nakładem Bibliopolio Commeliano i ujrzała światło dzienne w 1598 r. Egzemplarz nabyty przez Leopolda Jana Szersznika i włączony do jego bogatej kolekcji zachował się w bardzo dobrym stanie i został na nowo oprawiony (być może jeszcze w XVII w.), a także pomieszczony w jednym tomie wraz z pracami biograficznymi innych klasycznych autorów.

 

Strona tytułowa edycji dzieł Jamblicha
Strona tytułowa edycji dzieł Jamblicha

Jamblich (ok. 250-326 r. n.e.) był myślicielem urodzonym w syryjskiej miejscowości Chalkis (dzisiaj Qinnasrin). Należał do grona najwybitniejszych pogańskich filozofów epoki późnej starożytności oraz czołowych reprezentantów neoplatonizmu (założył tzw. syryjską szkołę neoplatońską). Twórcą neoplatonizmu – najpełniejszego i najgłębszego kierunku filozofii w epoce późnej starożytności, dążącego do kompleksowej syntezy całej greckiej filozofii oraz religijności w oparciu o gruntowną reinterpretację systemu filozoficznego Platona – był Plotyn, myśliciel egipskiego pochodzenia, który ok. 244 r. n.e założył szkołę neoplatońską w Rzymie. O życiu Jamblicha wiadomo stosunkowo dużo dzięki ocalałym pracom biograficznym, takim jak anonimowa Księga Suda czy dzieło Eunapiusa Sardaniusa, którego egzemplarz Leopold Jan Szersznik zakupił wraz z Żywotami słynnych filozofów i uczonych Diogenesa Laertiosa. Zgodnie z relacją Eunapiusa Jamblich pochodzić miał z bogatej i wpływowej rodziny arabskich władców Emesy i sam być potomkiem królów-kapłanów. W młodości pobierał nauki w Aleksandrii, która stanowiła jeden z głównych ośrodków życia kulturowego w świecie antycznym, gdzie zapoznał się z poglądami neopitagorejczyków. To oni natchnęli go głęboką czcią i miłością dla ojca filozofii, wynalazcy geometrii oraz mistyka i reformatora życia religijnego – Pitagorasa, którą Jamblich żywił do końca życia i która odzwierciedla się na każdej stronie prezentowanych tu Żywotów Pitagorejskich. Prawdopodobnie jeszcze w Aleksandrii za pośrednictwem swego nauczyciela Anatoliosa z Laodycei (zwolennika filozofii Arystotelesa) usłyszał o neoplatonizmie, którym z czasem zaczął się coraz bardziej fascynować, przez całe życie usiłując uzgodnić metafizykę Plotyna z nauczaniem szkoły pitagorejskiej. Decydującym momentem w intelektualnej biografii Jamblicha było spotkanie z najwybitniejszym z żyjących myślicieli neoplatońskich, uczniem i biografem Plotyna – Porfiriuszem z Tyru. Początkowo obaj myśliciele zgadzali się z sobą i wzajemnie inspirowali, wyznaczając kierunek refleksji neoplatońskiej, lecz bardzo szybko narastać począł między nimi konflikt, który doprowadzić miał do bezpowrotnego zerwania łączącej ich więzi oraz nigdy nie wygasłej wzajemnej wrogości.

Przedmiotem owego sporu był, najogólniej mówiąc, stosunek rozumu do mistyki oraz magii, zaś osią wokół której toczyła się polemika dwóch wybitnych myślicieli była kwestia tzw. teurgii – form praktyk magicznych oraz rytualnych mających za pomocą symboli i inkantacji zjednać wolę antycznych bogów po to, by z jej pomocą osiągnąć zamierzone cele. Porfiriusz, który był największym racjonalistą w szkole neoplatońskiej i dążył do jak najpełniejszej racjonalizacji systemu swego nauczyciela – Plotyna, twierdził, że prawdziwe filozoficzne poznanie to wyłącznie poznanie racjonalne i z tej perspektywy piętnował wszelkie formy myślenia magicznego (w tym teurgię) jako irracjonalizm oraz ślepy zabobon. Jamblich natomiast był jednoznacznym obrońcą teurgii, mitów pogańskich oraz wszelkich form magii, czemu dał wyraz w dziele poświęconym misteriom egipskim (De Mysteriis Aegyptiorum). Konflikt między Jamblichem i Porfiriuszem dotyczył sprawy zasadniczej: pytania o to, czy dla tradycyjnych politeistycznych wierzeń religijnych świata antycznego wraz z właściwymi im praktykami obrzędowymi jest jeszcze miejsce w systemie filozofii, który mógłby je uzasadnić, czy też stają się one powoli przeżytkiem i anachronizmem, zwłaszcza w świetle rozwijającej się monoteistycznej religii chrześcijańskiej? W sporze tym, w którym ważyły się losy chylącej się ku upadkowi religijności pogańskiej, Jamblich zajął konsekwentne stanowisko apologety politeistycznych systemów religijnych świata antycznego i dążył do ich filozoficznej rehabilitacji. Jego działania na rzecz obrony religii pogańskiej doceniał sam Julian Apostata – cesarz słynący ze swej wrogości do chrześcijan i sukcesywnego dążenia do odnowy kultów pogańskich na terytorium całego Cesarstwa Rzymskiego. W zachowanych listach nadawał Jamblichowi przydomek „boski” i pod kątem geniuszu zestawiał go w jednym rzędzie z samym Platonem: „Jamblich był co prawda wtórny w stosunku do Platona, lecz wtórny w znaczeniu czasu historycznego, nie zaś pod względem geniuszu”.

Po zerwaniu z Porfiriuszem Jamblich udał się do Syrii, gdzie ok. 304 r. n.e. założył własną szkołę neoplatońską w Apamei nieopodal Antiochii. Właśnie tam napisał większość swych dzieł, dziś w znacznej części zaginionych, wśród których znajdowały się zarówno liczne traktaty rozwijające magiczną i irracjonalistyczną formułę neoplatonizmu, jak i komentarze do większości dialogów Platona oraz rozpraw Arystotelesa. Jamblich był scholarchą szkoły przez blisko 30 lat i zmarł ok. 326 r. (z pewnością przed 333 r. n.e.) za panowania cesarza Konstantyna, który uznał religię chrześcijańską za oficjalną i publiczną religię Imperium Rzymskiego.

W syryjskiej szkole neoplatońskiej założonej przez Jamblicha nieomal boską czczcią obdarzano dwóch myślicieli: Pitagorasa oraz Plotyna, lecz nie ulega wątpliwości, że w oczach Jamblicha nikt nie mógł równać się z autorytetem pierwszego z nich. To jego nauce poświęcił bowiem swe główne dzieło – monumentalny Zbiór nauk pitagorejskich w X księgach. Prezentowane tu dzieło O życiu Pitagorejskim stanowiło I księgę głównego dzieła Jamblicha, zaś Protreptyk, wydany w szersznikowskiej edycji lejdejskiej, jego II księgę. Z ogromnego materiału zebranego przez Jamblicha w Zbiorze nauk pitagorejskich, który oprócz biografii Pitagorasa obejmował jeszcze ekscerpty jego nauk, najważniejszy zbiór pism etycznych starej szkoły pitagorejskiej oraz kompletny zestaw sentencji Pitagorasa, zachowały się do dnia dzisiejszego jedynie III i IV księga (poświęcone pitagorejskiej symbolice liczb oraz teorii arytmetyki) oraz fragment księgi VIII poświęconej teorii muzyki – reszta ksiąg opus vitae Jamblicha bezpowrotnie zaginęła.

Pierwsza księga zachowanego we fragmentach dzieła Jamblicha, którą wydawano najczęściej jako osobne dzieło zatytułowane O życiu Pitagoresjkim, poświęcona była biografii Pitagorasa z Samos (ok. 572 r. p.n.e.- 497 r. p.n.e.) – jednego z największych mędrców świata starożytnego. Na wstępie warto zaznaczyć, że biograficzne dzieło Jamblicha, zgodnie z duchem epoki, w której powstało, zbliża się do gatunku hagiografii, ponieważ wielokrotnie Pitagoras jest w nim portretowany jako postać boska, święta, dysponująca nadprzyrodzoną mocą oraz – zgodnie z pitagorejską nauką o wędrówce dusz – pamięcią o swych poprzednich wcieleniach. Religijna wprost cześć, jaką Jamblich obdarzał Pitagorasa, uwidacznia się na każdej stronie jego dzieła, a swoje streszczenie znajduje w następującej wypowiedzi: „wśród istot żywych obdarzonych rozumem jest bóg, człowiek i Pitagoras”. Cechą charakterystyczną biograficznego pisarstwa Jamblicha jest więc intencjonalne przemieszanie faktów historycznych oraz fantazji i legend, które stara się on przedstawić jako prawdziwe w celu dowiedzenia milcząco założonej tezy, że cudotwórcza moc Pitagorasa przewyższała zbawcze dzieła Jezusa Chrystusa. Przy lekturze biograficznego dzieła Jamblicha fakt owej rywalizacji na tle religijnym należy mieć stale na uwadze.

Swoją opowieść o życiu Pitagorasa rozpoczyna Jamblich od opisu jego narodzin oraz młodości spędzonej na wyspie Samos. Szczegółowo odmalowuje podróże Pitagorasa po całej ówczesnej Helladzie oraz (wątpliwe z faktograficznego punktu widzenia) spotkania z Talesem z Miletu oraz jego uczniem – Anaksymandrem. Zgodnie z narracją Jamblicha za namową pierwszego z nich, najdawniejszego spośród mędrców greckich, udał się do Egiptu, gdzie został wtajemniczony w tamtejsze misteria, skąd uprowadzono go do Babilonii, w której, po wydostaniu się z niewoli, pobierać miał nauki matematyczne oraz zgłębiać tajemnice najstarszej politeistycznej wiary świata.

Intencją przyświecającą dziełu Jamblicha było ukazanie Pitagorasa nie tylko jako „boskiego męża” (theios aner), lecz również jako największego z mędrców (sophos) z racji tego, że bardziej od wszystkich innych umiłował mądrość, dzięki czemu stał się pierwszym na świecie filozofem (philosophos). Zgodnie z relacją Jamblicha to właśnie podczas pobytu w Egipcie Pitagoras ukuć miał pojęcie „umiłowania mądrości” („filozofii”), za sprawą którego stał się duchowym ojcem i patronem tej dyscypliny wiedzy. Jak pisał Jamblich: „W czasach zaś, w których żył Pitagoras, On jeden w umiłowaniu mądrości przewyższył wszystkich innych. Dlatego nazywano Go mianem filozofa (philosophos), zamiast mędrca (sophos). Stąd powiadają, że Pitagoras pierwszy nazwał się filozofem, a [mówią tak] nie tylko dlatego, że stworzył nową nazwę, lecz i dlatego, że nauczył, czym jest to, co jest nazywane mianem filozofii. […] Jest zwyczajem wszystkich ludzi roztropnych przy każdym przedsięwzięciu związanym z filozofią przywołać na pomoc boga; a zatem tym bardziej godzi się to uczynić, gdy chodzi o tę filozofię, która słusznie i sprawiedliwie wzięła miano od boskiego Pitagorasa”. Jamblich nadmienia, że Pitagoras jest godzien tak wielkiego podziwu z tej racji, że jako pierwszy z ludzi uświadomił sobie, iż prawdziwa wiedza jest pochodzenia boskiego, a człowiek może jedynie ją całym sercem miłować oraz do niej dążyć, lecz nigdy w pełni posiąść. W swym biograficznym dziele założyciel syryjskiej szkoły neoplatonizmu wyraźnie silnie akcentuje teologiczną podstawę oraz orientację wiedzy filozoficznej, odzwierciedlającą się w pitagorejskim rozumieniu pojęcia „filozofii”. Jego relacja o życiu Pitagorasa jest w związku z tym bardzo cenna nie tylko dla historyków filozofii, lecz również dla religioznawców, ponieważ bardzo szeroko omawia religijne podłoże wierzeń pitagorejskich, jakim była misteryjna religia greków, zwłaszcza zaś orfizm, o którym niewiele świadectw zachowało się do dnia dzisiejszego. Jamblich bardzo słusznie wskazuje, że zarówno podstawy filozoficznej nauki o duszy jako więzieniu ciała wraz z teorią wędrówki dusz, podobnie jak ascetyczna i mistyczna koncepcja życia kontemplacyjnego sformułowana przez Pitagorasa oraz realizowana przez stulecia po śmierci mistrza w związku pitagorejskim, wypływały z wierzeń orfickich i stamtąd przeniknęły do jego teorii. Jamblich ma więc całkowitą słuszność, gdy powiada, iż „Pitagoras był naśladowcą Orfeusza, jeśli chodzi o sposób mówienia i myślenia”. Dlatego też portret Pitagorasa naszkicowany przez Jamblicha, w którym na pierwszy plan wysuwa się jego działalność jako największego reformatora religii orfickiej, abstrahując od uprawianej przezeń hagiograficznej fantastyki, jest jak najbardziej wiarygodny.

W dalszych rozdziałach swej biografii Jamblich szczegółowo omawia koleje życia greckiego mędrca, nie stroniąc zarówno od licznych na wpół fikcyjnych (anegdotycznych czy humorystycznych) opisów postawy i nauk swego mistrza (szczegółowo referuje jego poglądy na zagadnienia wychowania, przyjaźni, ascetycznego trybu życia, medycyny, astronomii, matematyki czy polityki), jak i od fantastycznych czy legendarnych opowieści o jego nadprzyrodzonej światłości, wiedzy czy ponadludzkich dokonaniach. Opowieści o licznych cudach oraz plastyczne anegdoty ilustrować miały „filozoficzny żywot” wiedziony przez Pitagorasa, który odzwierciedlał się na równi w jego czynach, jak i nauczaniu. Końcowe fragmenty biografii Jamblicha poświęcone są działalności Pitagorasa jako przywódcy związku pitagorejskiego (o charakterze na równi religijnym, filozoficznym, naukowym oraz politycznym) w Krotonie i zwieńczone są opisem słynnego pogromu, kiedy to, zgodnie z narracją Jamblicha, zawistny lud (demos) zwrócił się przeciwko reprezentującym arystokratyczne wartości pitagorejczykom. W opisie tych wydarzeń pióra Jamblicha – do których, podobnie jak do wszystkich pism historycznych oraz biograficznych ówczesnego okresu, nie można przykładać miary dzisiejszych wymogów prawdziwości historycznej – cenne są również liczne uwagi rzucające unikalne światło na charakter, obyczaje i działalność związku pitagorejskiego, co czyni jego dzieło pasjonującym studium dotyczącym historii najdawniejszej greckiej kultury.

Artur Lewandowski