Pierwsze polskie tłumaczenie „Uwag o rządzie polskim” w księgozbiorze Czytelni Ludowej

Strona tytułowa II części pierwszego polskiego przekładu Uwag o rządzie polskim (1789)

Cnota obywateli, ich gorliwość patriotyczna… oto jedyne szańce, zawsze gotowe do obrony Polski, których żadna armia zdobyć nie zdoła.

J. J. Rousseau, Uwagi o rządzie polskim

W kolekcji starych druków Czytelni Ludowej znaleźć można pierwsze polskie tłumaczenie fundamentalnej rozprawy politycznej Jeana Jacquesa Rousseau zatytułowanej Considérations sur le gouvernement de Pologne et sur sa réformation projetée (Uwagi o rządzie polskim i jego projektowanej naprawie) i napisanej w 1771 r. przez wielkiego filozofa francuskiego oświecenia na prośbę Michała Wielhorskiego – oficjalnego przedstawiciela stronnictwa konfederatów barskich przy dworze wersalskim, który działał z ramienia władzy zwierzchniej związku, zwanej Generalnością. Esej ten zajmuje szczególne miejsce nie tylko w dorobku twórczym samego Rousseau z racji tego, że jest jedynym dziełem z zakresu teorii politycznej, w którym w praktyce zastosował on zasady wyłożone w swym głównym traktacie politycznym O umowie społecznej (1762), lecz nade wszystko w dziejach naszej ojczyzny, ponieważ nakreślony został w nim projekt reformy ustroju państwa zawierający zarys nowej konstytucji dla Rzeczypospolitej Obojga Narodów, który znacząco wpłynął na kształt Ustawy Rządowej z dnia 3 maja ustanowionej przez Sejm Czteroletni – pierwszej w Europie, a drugiej na świecie nowoczesnej konstytucji. Prezentowane tu dzieło Uwagi nad rządem polskim oraz nad odmianą, czyli reformą onego projektowaną, będące pierwszym przekładem eseju Rousseau na nasz język ojczysty, zostało przetłumaczone w grudniu 1788 r. przez Maurycego Franciszka Karpia i ujrzało światło dzienne rok później w warszawskiej oficynie wydawniczej Michała Grölla.

 

Jean-Jacques Rousseau (1712-1778) należał do grona najwybitniejszych filozofów epoki Oświecenia, będąc myślicielem w XVIII stuleciu bodaj najprzenikliwszym, wszechstronnym i innowatorskim, lecz równocześnie najbardziej paradoksalnym oraz kontrowersyjnym w oczach swej epoki z racji poddania gruntownej i radykalnej krytyce naczelnych ideałów siècle des lumieres. Koleje jego życia były niezmiernie burzliwe i barwne, a ich przebieg subiektywnie odmalował na kartach licznych dzieł autobiograficznych: Wyznań, Dialogues oraz pisanych u schyłku życia Marzeń samotnego wędrowca. Urodził się w Genewie jako syn ubogiego zegarmistrza, lecz w wieku niespełna 16 lat, pod wpływem marzycielskich lektur, opuścił na zawsze swe rodzinne miasto, niezdolny do podporządkowania się surowym obyczajom kalwińskim oraz monotonii skromnej pracy w terminie. Los zawiódł go do posiadłości w Annency, gdzie poznał Louise de Warrens, za radą której udał się do Włoch i tam nawrócił się na katolicyzm. Powrócił w rok później do swej protektorki, która wkrótce została jego kochanką; pod jej wpływem i za jej radą imał się rozmaitych zajęć (m.in. administrowania posiadłością pani de Warrens, kopiowania nut, nauczania). Po dziesięciu latach wspólnego życia, które Rousseau jako niewykształcony, lecz genialny samouk poświęcił intensywnemu rozwojowi umysłowemu i lekturom, opuścił Annency i objął stanowisko francuskiego ambasadora w Republice Weneckiej. Po upływie dwóch lat powrócił do Francji i osiadł w Paryżu, gdzie nawiązał liczne kontakty z salonowymi elitami wolnomyślicielskimi oraz z wpływowymi arystokratami związanymi z wersalskim dworem królewskim, jak również poznał swą przyszłą żonę i towarzyszkę życia – Thèrese Levasseur, z którą miał pięcioro dzieci oddanych do przytułku. W okresie paryskim Rousseau współpracował intensywnie z czołowymi encyklopedystami (d’Alembertem, Wolterem, Grimmem, a nade wszystko – z Diderotem), pisząc regularnie artykuły do Encyklopedii oraz zyskując uznanie jako dramatopisarz, innowator zapisu nutowego oraz filozof. Przyjaźń z elitą francuskich filozofów oświeceniowych nie trwała jednak długo i przekształciła się w dozgonną wrogość. Momentem przełomowym w życiu Rousseau był rok 1750, gdy natychmiast zyskał międzynarodową sławę jako autor rozprawy konkursowej nagrodzonej przez Akademię w Dijon o tytule Czy odrodzenie nauk i sztuk przyczyniło się do naprawy obyczajów? W dziele tym Rousseau udzielił jednoznacznie przeczącej odpowiedzi na pytanie postawione w tytule, kwestionując podstawowe przekonanie epoki na temat powszechnego postępu, czym zraził do siebie całe bez wyjątku grono encyklopedystów, którzy dążyli odtąd do całkowitego zdeprecjonowania zarówno poglądów Rousseau, jak i jego osoby. Warto nadmienić, że głos Rousseau, który niebawem znalazł licznych naśladowców, był pierwszym głosem krytycznym wobec ideologii oświecenia, w związku z czym powszechnie odbierano go początkowo jako paradoksalny i bulwersujący. Sam król Polski, Stanisław Leszczyński, poczuł się zaintrygowany opinią Rousseau do tego stopnia, że napisał doń długi otwarty list broniący ideałów oświeceniowego racjonalizmu, na który autor niezwłocznie odpowiedział. Wraz z publikacją konkursowej rozprawy sława Rousseau sięgnęła natychmiast zenitu, lecz opłacił to całkowitym wyobcowaniem wobec społeczeństwa kształtowanego przez opinię publiczną dyktowaną we wpływowych salonach opanowanych przez jego ideologicznych nieprzyjaciół, stając się pierwszą ofiarą nowoczesnego zjawiska alienacji. W latach następujących po 1750 r. Rousseau napisał szereg różnorodnych, przełomowych i nowatorskich dzieł, jak choćby: Rozprawę o pochodzeniu i podstawach nierówności między ludźmi (1754), w której nakreślił historiozoficzny ideał „stanu natury” oraz zakwestionował pojęcie własności stanowiącej podstawę konfliktów międzyludzkich, Rozprawę o ekonomii politycznej (1755) stanowiącą rozwinięcie brytyjskich koncepcji ekonomicznych; Nową Heloizę (1761) – powieść sentymentalną inaugurującą romantyzm europejski, która przyczyniła się do powszechnej zmiany wrażliwości w drugiej połowie XVIII stulecia; przełomowy traktat pedagogiczny zatytułowany Emil, czyli o wychowaniu (1762); swój główny traktat polityczny o tytule Umowa społeczna (1762) oraz szereg wzmiankowanych wcześniej pism autobiograficznych, stanowiących pierwsze w dziejach nowożytnej literatury europejskiej dzieła konfesyjne i autobiograficzne.

Pod wpływem intryg kręgu encyklopedystów został wygnany z Francji i w latach 1762-1765 zamieszkał w Szwajcarii, powracając na łono Genewy i nawracając się powrotnie na kalwinizm. Z powodu konfliktu z arcybiskupem de Beaumont został wygnany również z rodzinnego miasta i znalazłby się bez dachu nad głową, gdyby nie pomoc ze strony wybitnego filozofa szkockiego oświecenia, Davida Hume’a, który zaprosił go do Anglii. Jednakowoż i tam Rousseau nie potrafił zagrzać miejsca na dłużej, ponieważ po niespełna dwóch latach, w trakcie których spotęgowała się nękająca go mania prześladowcza, również swego przyjaciela Hume’a zaczął podejrzewać o udział w powszechnym spisku wymierzonym w swoją osobę i w gwałtownych okolicznościach zerwał z nim znajomość. W roku 1767 udało mu się powrócić do Francji, zaś ostatnie lata swego życia spędził w podparyskiej miejscowości Ermenonville, pisząc swoje ostatnie autobiograficzne pisma, w których zaznaczają się wyraźne świadectwa coraz poważniejszych symptomów zaburzeń osobowości spowodowanych ciężkim stanem zdrowia i osamotnieniem. Tam też zmarł w 1770 r., a jego szczątki pochowano na malowniczej wysepce w parku arkadyjskim, skąd zostały przeniesione w 1794 r. do Panteonu przez francuskich rewolucjonistów.

Jean-Jacquess Rousseau był myślicielem niezwykle nowatorskim, wpływowym oraz oryginalnym, który wniósł swój znaczący wkład do wszystkich uprawianych przez siebie dziedzin wiedzy. Prezentowany tu esej poświęcony problematyce ustroju państwa polskiego Rousseau zaczął pisać najprawdopodobniej jesienią 1770 r., ukończył zaś w kwietniu 1771 r. Jak zostało już powiedziane, napisał go na życzenie oficjalnego delegata konfederacji barskiej w Paryżu – Michała Wielhorskiego, który zgłosił się do niego z prośbą o opracowanie zasad ustrojowych dla przyszłej Rzeczypospolitej Obojga Narodów, mającej się odrodzić i zjednoczyć pod przewodnictwem konfederatów barskich, pomny faktu, że Jan Jakub Rousseau już wcześniej opracował projekt ustroju oraz przepisów konstytucyjnych dla Korsyki (1764). Rousseau nie był jedynym myślicielem francuskim, do którego z podobną prośbą wystąpił Wielhorski w imieniu Generalności. Drugim z filozofów poproszonym o spisanie swych uwag dotyczących ustroju był Gabriel Bonnot de Mably, który swą rozprawę Des gouvernements et des Lois de la Pologne napisał w 1770 r. i w rok później odwiedził Polskę, by osobiście wręczyć ją Wielhorskiemu.

Jak w swym złożonym z piętnastu rozdziałów dziele postrzegał Jean-Jacquess Rousseau sytuację Polski i jakie rady ustrojowe przepisywał naszej ojczyźnie pogrążonej w wojnie domowej, która na dodatek w chwili pisania przezeń rozprawy politycznej znajdowała się w przededniu katastrofy, jaką był jej pierwszy rozbiór w 1772 r. dokonany wspólnie przez trzech wrogich zaborców – Rosję, Prusy i Austrię? Pod względem ściśle politycznym rady Rousseau dotyczące kierunku przemian ustrojowych w tej konkretnej sytuacji dziejowej zdezaktualizowały się najszybciej, ponieważ Rousseau, czerpiąc informacje o stanie kraju głównie od Wielhorskiego, optymistycznie zakładał, że Turcja pokona Rosję w toczącej się między nimi wojnie, w związku z czym wojsko polskie zdoła pokonać osłabionych Rosjan i wywalczyć sobie stałą i długotrwałą niezależność na wschodnich granicach Rzeczypospolitej. Rzeczywistość rychło pokazała jednak, że przewidywania Rousseau, od których uzależniona była możliwość realizacji projektu reformy ustroju, okazały się całkiem chybione, a dla Polski katastrofalne, w związku z czym rozprawy jego nie opublikowano w 1772 r. Nie oznacza to jednak, że mimo błędnych prognoz, szereg kluczowych jego spostrzeżeń nie został szczegółowo rozpatrzony i wykorzystany w intensywnych pracach nad Konstytucją 3 maja, dla której stanowił jeden z ważniejszych punktów odniesienia. Prezentowane tu dzieło zostało przełożone i opublikowane dopiero w 1789 r,, gdy trwały wzmożone prace Sejmu Czteroletniego (1788-1792), a opinia publiczna była pochłonięta debatami nad przyszłym kształtem polskiej suwerennej państwowości. Wówczas to nadeszła stosowna chwila, by oddzielić w rozprawie Rousseau to, co było w niej nietrafną prognozą historyczną od merytorycznych postulatów dotyczących podstaw ustroju.

Naczelną ideę Uwag o rządzie polskim stanowiła koncepcja „umowy społecznej”, której podstawy opracował Rousseau w swym głównym dziele z dziedziny teorii politycznej. W myśl tej idei postulował absolutną nadrzędność władzy ustawodawczej względem wykonawczej, którą sprawować ma nie wyłącznie stan arystokracji, lecz cały suwerenny lud uosabiający „wolę powszechną” i dyktujący w jej imieniu nowe prawa fundamentalnej umowy społecznej, jaką jest konstytucja. Koncepcja ta była rewolucyjna w kontekście rzeczywistości feudalnej, lecz jednocześnie Rousseau, jako przeciwnik gwałtownych zmian, zajął umiarkowane stanowisko w sprawie kluczowej dla funkcjonowania ustroju polskiego – liberum veto. Dostrzegając jasno wszystkie zagrożenia i niebezpieczeństwa płynące z tego przywileju, sądził, że należy zachować go w zmienionej i unowocześnionej postaci, zgodnie z którą każdy poseł Sejmu mógłby stosować je w praktyce, lecz zasadność jego użycia badać miałby niezależny Trybunał dysponujący możliwością karania wnioskodawcy śmiercią w przypadku nieuzasadnionego sprzeciwu lub nagrodą, jeśli sprzeciw przyczynił się dla dobra Rzeczypospolitej. Naczelnej cechy naszego temperamentu narodowego upatrywał Rousseau w niezłomnym umiłowaniu wolności, którego wyrazem jest instytucja liberum veto, wiążąc je z „młodzieńczym” i anarchicznym duchem naszego narodu jako przeciwieństwem zmurszałych i absolutystycznych monarchii Europy Zachodniej. Jak pisał bowiem Rousseau: „Monarchie, republiki, wszystkie te narody o tak świetnych instytucjach, wszystkie te pięknie zrównoważone rządy są zgrzybiałe, zagrożone bliską śmiercią; a Polska, kraj wyludniony, spustoszony, uciemiężony…, wydany na łup nieszczęściom i anarchii, tryska jeszcze młodzieńczym zapałem, waży się jeszcze domagać rządu i praw, jakby się dopiero narodziła”. Gloryfikując polskie umiłowanie wolności jako naszą cechę dystynktywną, sądził, że zachowane i ocalone może zostać ono jedynie, gdy olbrzymi organizm Rzeczypospolitej Obojga Narodów przekształci się, na podobieństwo kantonów Szwajcarskich, w system federacyjny monarchii elekcyjnej, którego podstawowymi komórkami staną się istniejące województwa (Wielkopolski, Małopolski oraz Litwy) wpływające na Sejm za pośrednictwem silnego mandatu sejmików wojewódzkich. Istota jego wizji reformy ustroju społecznego Polski zasadzała się więc na projekcie „nadania ustrojowi wielkiego królestwa spójności i siły ustroju małej republiki”.

Choć większość postulatów wysuniętych przez Rousseau nie została przyjęta w Ustawie Rządowej z dnia 3 maja, to waga i aktualność idei wyrażonych w piśmie przygotowanym na prośbę konfederatów barskich nie straciły na aktualności, a wręcz wzmogły się w tragicznych latach 1792-1795 oraz w smutnej rzeczywistości porozbiorowej. Swym pismem Rousseau nie tylko zainteresował opinię międzynarodową kolejami polskich walk o wolność, lecz również – jako wychowawca ludzkości, reformator obyczajów oraz pedagog jakim siebie widział – stymulował Polaków do bezgranicznej dbałości o swe obyczaje, wierność tradycji, z której wyrastała nasza „złota wolność” oraz odrębność narodową. We wszystkich tych radach kluczową rolę odgrywała koncepcja wychowania do wartości narodowych każdego obywatela z osobna po to, by uczynić z niego świadomego oraz wolnego patriotę, zdolnego bronić ojczyzny. Pamiętne słowa Rousseau z Uwag o rządzie polskim długo żyły w świadomości naszych rodaków wspominających wielkie święto wolności narodowej, jakim był 3 maj 1791 r., którzy zmuszeni zostali żyć przez 123 lata w kraju skradzionym i rozebranym bądź na emigracji. Pismo Rousseau w trakcie całego XIX stulecia krzepiło serca Polaków i motywowało ich w ciężkiej walce o zachowanie tożsamości narodowej i charakteru narodowego dzięki pielęgnacji surowo karanego wychowania patriotycznego, które zalecał naszym rodakom szwajcarski myśliciel, uważając, że to „właśnie wychowanie powinno nadawać duszom kształt narodowy i tak kierować poglądami i umiłowaniami ludzkimi, aby były patriotyczne ze skłonności, namiętności, konieczności. Otwierając oczy, powinno dziecko ujrzeć ojczyznę i aż do śmierci tylko ojczyznę widzieć”.

Oprac.: Artur Lewandowski